Obraz "Arbuz i motyl"

Obraz nosi nazwę ”Arbuz i motyl.

Obraz dla Mii

Kiedy jesteśmy kochający siebie, nigdy nie połączymy się z czymś, co nie pasuje do naszej struktury. Jeśli jesteśmy mięciutcy i soczyści, będziemy łączyć się z podobną naturą - mięciutką i soczystą.
Nawet nie przyjdzie nam do głowy, aby dać sobie w życiu inne doświadczenie.
Bliskość duchowa, przyjemność, piękno, azyl, dom……...będzie dla nas najważniejsze. Biesiadowanie z życiem, spokojnym, smacznym, delikatnym, miłym dla oka, to główny cel życia takiej natury.
Umiejętność, łączenia się tylko z tym, co jest z tej samej bajki a unikanie tego, co nie stanowi spójnego tematu, jest naturalną zdolnością osoby, dla której jest obraz.
Należy uszanować ten talent komponowania składników życia, które się uzupełniają, podkręcają smak, dodają soczystości, piękna, lekkości, słodyczy przełamanej odżywczą i chłodzącą miętą oraz kostkami cudownie zmrożonego lodu.
Wielkie serce i huśtawka. Symbol ruchu i beztroskiego dziecięcego czasu.
Czy możliwe jest wieść beztroskie życie?
Tak, jeśli zachowamy w sobie umiejętność dobierania do niego pasujących elementów.
Więc, jak wychować dziecko aby nie zatraciło tej umiejętności?
Może to populizm ale…… niech robi swoje…..choćby nam się wydawało, że nie będzie społeczne, nie będzie umiało być w układach, nie będzie umiało rozpychać się łokciami.
W zamian będzie bujać się na huśtawce samotnie. Samotnie i samodzielnie myśleć, a kiedy nadleci motyl zaprosi go do swojego życia i nie będzie już samotne. A kiedy motyl odleci, bo taka jego natura, przyleci następny zaproszony zapachem arbuza.
Czy człowiek bez przywiązań jest nieco nie społeczny?
Człowiek bez przywiązań jest szczęśliwy i wolny. Kochający.
Nie uczmy własnych dzieci zależności z tym światem.
Pokazujmy im zalety łączenia się tylko z tym, co naturalnie przynosi radość i szczęście, niezależnie od tego, czy jest to opłacalne społecznie, czy też nie.

Kiedy miłości do siebie brak, układamy życie z przypadkowych i niepasujących do nas elementów. Destabilizujących i nieharmonizujących. A to już jest dalekie od beztroskiego życia. Raczej można powiedzieć, że wtedy życie staje się troską.

To jak, kochać siebie, czy układać się z innymi aby to świat nas pokochał?

Kocham podziwiać !!!!

Pozdrawiam wszystkich.