Obraz "Palmy"

Obraz nosi nazwę ”Palmy.

Życie cudem jest. Tak mówią, ale czy tak czują.
Słowa, słowa, słowa…głowa nimi napchana. Słowa, jak wycieraczka. Mają oczyścić umysł.
Poprawianie humoru słowami…. Słowami robione opatrunki, słowami zszywane rany.
Słowami wybrukowane życie….
A gdzie odczuwanie z głębi siebie?
Kochanie, nie potrzebujesz słów w swojej głowie aby dobrze się czuć. Potrzebujesz po prostu dobrze się czuć!
Kiedy wiatr smaga twoje plecy, rozwiewa włosy, faluje sukienką, to jest rozkosz chwili.
Nie potrzeba na to 1000 - słów. Stań i odczuwaj w ciszy. Mówienie zakłóca, zabiera przestrzeń odczuwania. Ciało nie może oddychać.
Kiedy staniesz się niema, przyjemne życie, poprzeplata się miedzy twoimi ramionami uniesionymi do góry. Poczujesz wiatr, poczujesz ciepło, poczujesz sukienkę oplatającą twoje nogi. Zaczniesz odczuwać przyjemność. Nie będziesz o tym mówić. Będziesz to wchłaniała, przeżywała i delektowała się, jak smakiem najgorętszego rumu.
Ciało odżyje! Wreszcie będzie reagować na bodźce.
Będziesz odczuwać rozkosz życia.
Rozbudzą się- w bezsłownej ciszy- wszystkie zmysły, które zostały zagadane, zagłuszone słowami.
Twoja prawdziwa natura, jest naturą gorącej, zmysłowej i odczuwającej kobiety. Poruszającej się w rytm samby, rumby i gorących rytmów życia. Zapal życiowe kubańskie cygaro( w przenośni oczywiście, żeby nie było, że dusza namawia do tytoniu, hi, hi...) i pykaj wspaniale pachnące dymkowe kółka. Niech intelekt przestanie gadać, że nie wolno, że niezdrowo, nie wypada.
Hawana unana…….Hawana unana…...wszystko wybaczy
.

Kocham podziwiać !!!!

Pozdrawiam wszystkich.