Co robimy

Na co dzień zajmujemy się pracą z ludźmi jako terapeuci i nauczyciele autorskich metod.

Organizujemy warsztaty "Droga Duszy" na których uczestnicy wejdą w przestrzeń ciszy i poprzez wiele medytacji wprowadzających w głąb naszych wnętrz, samorozpoznają siebie bez przestrzeni intelektualnych pytani kierowanych na zewnątrz. Dotkną przestrzeni:  samoświadomości siebie, samopoznanie i swojego wewnętrznego mistrza.

 

Pracujemy autorskimi metodami terapeutycznymi, które polegają na odzyskiwaniu własnych potencjałów, utraconych w trakcie życia. Tracimy je w różnych okolicznościach, w których bierzemy udział. Normy społeczne, ocena, brak zrozumienia, rywalizacja, zazdrość, brak miłości i tym podobne powodują, że kawałek po kawałku chcąc podporządkować się  światu, w którym przyszło nam żyć, tracimy to co stanowić miało nasz posag na życie.

Współorganizujemy wyjazdy, które mają na celu lepsze, pełniejsze zrozumienie siebie i natury. Odkrywamy podczas nich, czym jest Duch Ziemi i co ma nam do powiedzenia.

Pierwszy wyjazd odbył się w marcu 2016 roku na Bali, miał na celu odnalezienie siebie. Daliśmy mu tytuł "W drodze do Siebie" i udało się zrealizować plan w 100 procentach. Odkryliśmy podczas tej podróży własne potencjały, zaspokoiliśmy tęsknoty jak się okazało duchowe i odkryliśmy Ducha balijskiej ziemi, który okazał się bardzo rozmowny i dawał mnóstwo wskazówek na życie. Kolejną wyprawę na Bali zorganizowaliśmy w październiku 2017 w jej trakcie dotykaliśmy nowych energii związanych z tą przecudną wyspą. Jesteśmy w trakcie przygotowywania kolejnej wyprawy na Bali w marcu 2018r, a także przymierzamy się do wyprawy do Tajlandii, którą planujemy na październik 2018.

To początek naszej przygody z podróżami i rozumieniem mowy Ziemi. Następna podróż odbędzie się do Australii: "Szlakiem mądrości ludu Aborygenów i ich świętych miejsc".

Oprócz tego mamy kontakt z duszami ludzi, zwierząt, roślin i miejsc - to również wykorzystujemy w pracy terapeutycznej.

PRZYSZYJ GUZIK...

Rodząc się na tej Matce Ziemi, dostaję wszystko co jest mi potrzebne, aby realizować swoje życie. Podążając do przodu gubiłam z tego raz to raz owo...Tu zostawiłam nie co... i w drugim miejscu siedząc na niewygodnej ławce, odpadło coś co okazać się może dziś niezbędne, by szczęśliwym być. Idę i gubię... zostawiam i podnoszę... potem znów zostawiam, aż budzę się w miejscu, w którym niema już nic co należało do życiowego posagu. Płaszcz, który dostałam od mądrości zsyłającej mnie tu... jest bez guzików. Miota się na wietrze... szamocze... tu i ówdzie zaczepi, poła oczy zakryje. Porozrywany, poszarpany na bezdomne drogi pcha. Zgubione szczęście... niewinność... odwaga... radość... dziecięcy uśmiech... zgubiona Ja... Może by tak pozbierać to co zgubiłam, guziki przyszyć i znów odzyskać posag na życie? Czy to możliwe... czy przeznaczone dwie szanse w życiu mieć... i gdzie w najdalszych zakątkach życia szukać zgubionych guzików?                                                                                                                                                                                                               Pozbiera i podlewaj to co dostałeś od Boga.